Jak to się zaczęło
W 2019 roku pracowaliśmy jako konsultanci w dużej korporacji. Widzieliśmy, jak zespoły spędzają godziny na zadaniach, które można było zautomatyzować. Jak decyzje podejmowane są na podstawie niekompletnych danych. Jak działy działają przeciwko sobie zamiast ze sobą.
Nie chodziło o brak kompetencji ludzi. Chodziło o nieefektywne systemy. Postanowiliśmy to zmienić.
Rozpoczęliśmy od małych projektów dla lokalnych firm. Mapowaliśmy procesy, identyfikowaliśmy wąskie gardła, wprowadzaliśmy konkretne usprawnienia. Efekty były wymierne – nie na poziomie teorii, ale rzeczywistych oszczędności czasu i kosztów.